Menu

Łódzkie chwasty

Nieproszone wpisy w konwencji miasto-masa-maszyna

Czy rondo Solidarności da się uporządkować?

pradziad3

Nie ulega wątpliwości, że rondo Solidarności w Łodzi stanowi jedno z najbardziej charakterystycznych skrzyżowań w Polsce. Niezasłużenie znienawidzone przez kierowców stanowi zarazem poważny wyrzut sumienia dla urbanistów, którym od 60 lat nie udaje się uporządkować tego terenu. Owalne założenie, które wyznaczają z jednej strony dwa zabytkowe modernistyczne bloki z lat 50., z drugiej zaś świadomie do nich nawiązujący biurowiec Green Horizon, zbudowany już w XXI wieku, w połączeniu z monumentalnym kościołem św. Teresy zaprojektowanym przez Józefa Kabana-Korskiego, mogłyby okalać przestrzeń publiczną wysokiej jakości, stanowiącą symbol miasta i centralny punkt wschodniej części Śródmieścia. Jednak z wielu powodów tak się nie dzieje. Najważniejszym z nich, poza typowo komunikacyjnym charakterem placu, jest burząca całe założenie zabytkowa fabryka przy ulicy Źródłowej. Czy jednak dokończenie placu i stworzenie tam ronda z prawdziwego zdarzenia możliwe jest wyłącznie za cenę jej wyburzenia?

ru-0-r-1920,1278-q-80-n-02d0ce6ea22a5d5d13fcb7a20fab3087yO4Vab6z01r

Jak zdawałoby się wynikać z tego zdjęcia z ortofotomapy pozornie fabryka stanowi przeszkodę bez wyeliminowania której uporządkowanie terenu jest niemożliwe. Z podobnego założenia wychodzi większość łódzkiego środowiska architektoniczno-urbanistycznego, co znalazło odzwierciedlenie w ogłoszonym przed kilku laty konkursie architektonicznym na nowy kształt ronda. Zwycięska praca w zasadzie zakładała dokończenie tego, czego zaniechano w latach 50. i 60. oraz budowę tunelu drogowego w osi ulic Strykowskiej i Kopcińskiego.

comment_KtgsTN0pj2t89GjDgs1Wk1HVsjLzb6lG

Zabytkową fabrykę, która w tej koncepcji musiałaby ustąpić miejsca przebiciu ulicy Źródłowej oraz nowej zabudowie wpisującej się w urbanistyczne założenie ronda chciał uratować autor innego projektu zagospodarowania terenu. W koncepcji Mirosława Wiśniewskiego rondo miało ulec zmniejszeniu, a cały układ drogowy miał zostać schowany pod ziemię.

rondos_mw_3

Koncepcja ta, choć bardzo kusząca, była zarazem praktycznie niewykonalna głównie z powodu niewyobrażalnie wysokich kosztów budowy dwupoziomowego skrzyżowania pod ziemią.

Koncepcja ta ukazywała jednak fakt, który zdaje się umykać zarówno urbanistom, jak i łodzianom. Otóż fabryka stojąca przy Źródłowej "przeszkadza" w dokończeniu ronda jedynie jeśli chce się połączyć w jedną oś Green Horizon i bloki stojące przy Pomorskiej. Tymczasem, choć wydaje się tak na pierwszy rzut oka, budynki te wcale nie wpisują się w okręg, lecz tworzą elipsę. Oznacza to, że biurowiec, w którym mieści się m. in. Infosys jest cofnięty w stosunku do linii, którą tworzyłaby zabudowa regularnie wpisująca się w okrąg wyznaczony przez znajdujące się po drugiej stronie zabytkowe bloki. Takim też tokiem rozumowania szedł M. Wiśniewski, proponując zachowanie fabryki i jej oryginalnej elewacji od strony obecnego przebiegu ulicy Źródłowej oraz nadbudowanie jej bryłą wpisującą się w owal placu od strony nowego przebiegu Źródłowej i ulicy Pomorskiej. Widać to bardzo wyraźnie na tej wizualizacji:

rondos_mw_2

Wydaje się, że skoro istnieje jakakolwiek szansa na uratowanie zabytku przy jednoczesnym zadbaniu o dokończenie - choć z pewnymi odstępstwami - urbanistycznej kompozycji ronda z lat 50., to miasto powinno z tej szansy bezwarunkowo skorzystać. Również w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dla tej części Śródmieścia, który jest na etapie projektowania. Jakby mógł wyglądać budynek, który łączyłby zabytkową fabrykę od północy i nowoczesną formę od południa? W samej Łodzi można znaleźć wiele dobrych praktyk. Jeśli nowa część byłaby jedynie dobudowana do starej bryły inspiracją mógłby być budowany właśnie wieżowiec Comarchu. Jeśli zaś potencjalny inwestor zdecydowałby się na zachowanie samej elewacji fabryki, nadbudowując nad nią nowoczesny obiekt mógłby szukać inspiracji chociażby w budynkach ŁSSE i Politechniki Łódzkiej. 

14192004_1274260512597710_302872576483941395_n
Czy jest szansa, by samo rondo uległo w najbliższych latach przebudowie? Paradoksalnie spora. Wprawdzie po zbudowaniu autostrady A1 ruch na Strykowskiej, Palki i Kopcińskiego uległ drastycznemu zmniejszeniu, to jednak coraz mniej prawdopodobną staje się budowa trasy Konstytucyjnej, która miała docelowo odciążyć ten ciąg arterii komunikacyjnych we wschodniej części centrum Łodzi. Rondo, gdzie Kopcińskiego-Palki krzyżują się prowadząca z Nowego Centrum Uniwersytecką oraz wyznaczającymi naturalną obwodnicę Śródmieścia Źródłową i Północną może stać się słabym ogniwem układu komunikacyjnego tej części miasta o wiele szybciej niż skrzyżowanie marszałków, gdzie magistrat chciał budować olbrzymią estakadę - jak widać już dziś - zupełnie niepotrzebnie. Wówczas dylematy czy przebudowywać rondo czy nie oraz ratować fabrykę bądź ją poświęcać w imię urbanistycznej wizji z lat 50. wrócą ze zdwojoną siłą.

A tak rondo Solidarności (wtedy Waryńskiego) wyglądało 50 lat temu:

z19217373V,RONDO-SOLIDARNOSCI---UL--STRYKOWSKA--Lata-60--Wido

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© Łódzkie chwasty
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci